Reallaura

Agnieszka Zwiefka-Chwalek 2003-02-24

21 grudnia 2002 roku - Laura w okularach przeciwslonecznych przeglada sie w lustrze. 11 stycznia 2003 roku - "Tyle do zrobienia", zastanawia sie Laura. 23 stycznia 2003 roku - Laura stwierdza, ze musi zapuscic wlosy. Nie, to nie jest relacja z pamietnika pisanego przez wspólczesna kobiete, ani kolejna wersja Bridget Jones. To unikatowy internetowo-komórkowy reality show w wykonaniu wroclawskiej artystki, Laury Paweli. Dzieki niemu dowiadujemy sie, kiedy Laura (na co dzien studentka wroclawskiej ASP) zakonczyla sesje, a takze widzimy ja piekaca ciasto. Projekt internetowy "Reallaura" zainspirowany zostal moda na dzwonki, logo i wyswietlacze do telefonów komórkowych. "Chcialam zainteresowac odbiorców swoja osoba, stac sie mega-idolem uzytkowników telefonów komórkowych, chcialam, aby mój projekt wrecz draznil, jak draznia nas reklamy nowych logo i innych produktów wysylane na nasze adresy elektroniczne." - twierdzi Pawela. Autorka rozsyla do duzej liczby skrzynek internetowych reklame swojego logo, które odbierane w odcinkach tworzy swoisty internetowo-komórkowy reality show. Internetowy, bo to wlasnie siec jest nosnikiem projektu Paweli (aby otrzymac logo, nalezy napisac na adres laurapawela@wp.pl). Komórkowy ze wzgledu na stylistyke - odwolania do popularnych, pobieranych z internetu obrazków nazywanych logami - oraz ze wzgledu na planowane rozszerzenie dzialalnosci artystki. Pawela zamierza bowiem kontynuowac swój projekt wysylajac kolejne odcinki wybranym odbiorcom w postaci SMSów. Dzielo sztuki w komórce? Czemu nie? Pawela liczy równiez na to, ze zainteresuje swoim projektem firme, która umozliwi wcielenie w zycie "Reallaura" i poszczególne odcinki bedzie mozna rzeczywiscie "sciagnac" do swojego telefonu z sieci. W internecie Laura Pawela wykonuje takze kasetony - podswietlane obrazy z poszczególnymi logami. Mozna je ogladac do 10 marca w piwnicach galerii BWA Awangarda we Wroclawiu. Natomiast od 14 marca jej kolejny projekt "Can't go to the real world" (tym razem obrazy zainspirowane graficzna oprawa systemu Windows) bedzie mozna ogladac w Galerii Entropia. "Nie jestem malarzem, to mnie nie dotyka. Ani kolor, ani faktura, ani kompozycja nie stanowia dla mnie wystarczajacej podniety. Inaczej ma sie rzecz w stosunku do Rzeczywistosci, ta stymuluje moja wyobraznie i napedza mysli." - twierdzi Pawela. Projekt "Reallaura" wpisuje sie w co najmniej dwa modne nurty sztuki wspólczesnej. Po pierwsze, wykorzystuje nowe technologie. Internet zostal juz niemalze calkowicie wyeksploatowany przez artystów - twórców instalacji multimedialnych oraz sieciowych performerów. Natomiast telefony komórkowe, do których stylistyki i zastosowania odwoluje sie Pawela, to wciaz jeszcze nowosc we wspólczesnej sztuce. Drugim nurtem, w zgodzie z którym pozostaje "Reallaura", jest sztuka wykorzystujaca codzienne doznania, zwyczajne sytuacje. Pawela nobilituje te zwyczajnosc, podnosi ja do rangi sztuki, a zarazem umozliwia nam cos w rodzaju podgladania bohaterki show. Laura Pawela nie kryje, ze posrednia inspiracja projektu byla równiez popularnosc programów typu reality show. Juz niebawem rusza kolejne podgladackie przedsiewziecie "Jestem, jaki jestem" z udzialem Michala Wisniewskiego z formacji "Ich Troje". Za, bagatela, jeden milion zlotych popularny showman zgodzil sie na podgladnie siebie i swojej rodziny w luksusowej willi. Pomyslodawcy tego projektu przekonani sa, ze suma ta - ze wzgledu na popularnosc programu - zwróci sie z nawiazka. Dlaczego popularnosci nie mialby zdobyc projekt Paweli? Ostatnie lata to okres prawdziwej eksplozji oswajania codziennosci w sztuce, czego dowody znajdziemy nawet na ulicy. "Jak tu teraz zyc?" zapytuje z zatroskaniem rodzina bezrobotnych. Siedzac przy herbacie spogladaja na przechodniów z 400 billboardów w najwiekszych miastach Polski. To plakat autorstwa Marcina Maciejowskiego eksponowany w ramach 19-tej edycji Galerii Zewnetrznej AMS. Bardziej zwyczajnie juz byc nie moze. Odwieczne narzekanie na "ciezkie czasy" stalo sie motywem przewodnim dziela sztuki. Takze niezwykly komiks Wilhelma Sasnala, nalezacego do tej samej co Maciejowski Grupy Ladnie, "Zycie codzienne w Polsce w latach 1999-2001" wpisuje sie w ten nurt. Podobnie jak Pawela autor mówi o sobie samym. Razem z zona Ania dowiaduja sie, ze beda mieli dziecko. I znowu typowe polskie realia: brak pieniedzy, zwiazana z tym przeprowadzka z Krakowa do Tarnowa. Dowiadujemy sie równiez, ze ciaza Ani jest zagrozona i prawie caly jej okres musi ona spedzic w szpitalu. Na kazdej stronie codziennosc - realia polskich szpitali, reprodukcje urzedowych druków, etykiet czy planów mieszkania oraz zwyczajne dialogi, które do niedawna nie mialy racji bytu w zadnej twórczosci aspirujacej do miana powazniejszej niz telenowela. Malarze z Ladnie znani sa z oszczednych w formie, jednowymiarowych, wrecz plaskich obrazów o tematyce mocno osadzonej wlasnie w zyciu codziennym. Z tych odwolan do codziennosci uczynili swój znak firmowy. Na jednej z prac Sasnala widzimy glosna ostatnio sytuacje ucieczki podejrzanego z sadu. Strzalki pokazuja dokladny przebieg akcji. Równiez we wspólczesnej muzyce nie brakuje zwyczajnosci. Wroclawska formacja AGD nagrala album "Echolokator", do którego inspiracja nie bylo nic innego, jak wlasnie domowe odglosy - kapiacy kran, sasiad spiewajacy za sciana. Polacy nie sa odosobnieni w swoim zamilowaniu do podgladania codziennosci. Na calym swiecie popularna jest gra komputerowa The Sims - wlasciwie jest to "gra w zycie". Zmywanie naczyn, klótnie malzenskie, imprezy z przyjaciólmi - oto cale zycie Panstwa Simów (nazwa pochodzi od slowa simulation, czyli symulacja). Nie ma w nim miejsca na gwaltowne zwroty akcji, podróze w czasie, poscigi policyjnymi samochodami, strzelaniny i pozary wlasciwe tradycyjnym grom komputerowym. Zasady sa proste - gracz kontroluje zwyczajna rodzine zamieszkujaca pewne przedmiescie, decyduje o tym, co zjedza na obiad, co zrobia w pracy. Atrakcyjnosc tej gry kryje sie dokladnie w tym, co wydaje sie jej wada: w zwyczajnosci. Podobnie jak w przypadku projektu wroclawianki, Laury Paweli. To kolejny po blogach, czyli internetowych dziennikach, krok w strone czegos, co mozemy okreslic jako kult zwyczajnosci. A jaka jest naprawde Prawdziwa Laura? Twierdzi, ze rozsylane odbiorcom loga przedstawiaja jej wierna podobizne.

Agnieszka Zwiefka-Chwałek