Andrzej Starmach kupuje Pawele!


Na targach w Poznaniu Andrzej Starmach kupił wszystkie prace Laury Pawela. Gratulujemy tego posunięcia. Być może dzięki temu uda się skierować uwagę rynku na nowocześnie myślących artystów!? Czy jednak Starmach wykona następne kroki? Byłoby dobrze gdyby to Pawela dostała nagrodę Fundacji Nowosielskich. Niech te pieniądze wreszcie zaczną służyć sztuce a nie dekoracji Alei Zasłużonych.
Marek Glinkowski
- znalazł bardzo ciekawą niszę dla swojej sztuki. To co robi nazwałbym sztuka posthistoryczną. Przejmuje pewną bliżej nieokreśloną historyczność, pewien mit, powagę historii. Tu pokazuje puste, (pseudo) historyczne ramy (zdjęcia pochodzą z wystawy w galerii Kronika w Bytomiu). Kiedy indziej w takich ramach umieszcza wydruki na płótnie obrazków z telewizora z popularnych programów, głupich seriali, czy z newsów.

Ciekawym zabiegiem jest zestawienie jego prac i stojącej za nimi postawy z pracami Laury Pawela. Ona też znalazła niszę dla swojej sztuki. Tylko że poszła w nowoczesność, pewien mit, nieokreślonego ducha czasu dzisiejszego którego wyraża technologia. Stworzyła sztukę wyświetlaczy telefonów komórkowych, za co ja kochamy. Tu stworzyła environment tyleż poetycki co technologiczny, czyli spoetyzowała coś co wydawałoby się jest na poezję szczególnie odporne - komputerowe komunikaty z windows. (zdjęcie z wystawy w piwnicy CSW).

W obu przypadkach w oparciu o te prace można rozbudować interpretacje kulturowe. Tu jednak chciałem zwrócić uwagę na ogólny, strukturalny aspekt ich sztuki, sposób jej umocowania w kulturze.

Posthistoryczność i posttechnologia - i dwie postawy komentujące - obrazujące - rzeczywistość poprzez sztukę, wchodząc na poziom pewnej generalizacji, uogólnienia na jej temat. I czynią to w niezwykle interesujący sposób! Okazuje się że można to zrobić, i to skutecznie, także inaczej, nie tylko malując neo neo popikowe komiksy